Co roku w październiku stałem w kotłowni i zastanawiałem się, ile ton zamówić. Kupowałem na oko, a w styczniu dokupowałem worki. Teraz liczę inaczej: biorę zużycie z zeszłej zimy, poprawiam je o kilka czynników i mnożę przez cenę. Pokażę ci, jak to zrobić w kilka minut.
Czego potrzebujesz, żeby policzyć opał
Sam metraż domu nie wystarczy. Dwa domy o tej samej powierzchni mogą mieć zupełnie inne zapotrzebowanie na ciepło, więc przed liczeniem zbierz kilka informacji.
- Zużycie z poprzedniego sezonu, czyli faktury ze składu albo własne notatki. To najlepsza baza, bo dotyczy twojego domu.
- Informację o zmianach w domu: ocieplenie, nowe okna, wymiana kotła.
- Temperaturę, jaką chcesz utrzymać w tym sezonie w porównaniu z poprzednim.
- Kaloryczność węgla z oferty sprzedawcy. Węgiel kamienny ma zwykle od 24 do 28 MJ/kg.
- Aktualne ceny u producenta i w składzie, a także koszt transportu.
Jak policzyć tony i koszt zimy krok po kroku
- Weź bazę. Zapisz, ile ton spaliłeś w poprzednim sezonie. Jeśli pamiętasz, ile poszło w grudniu, a ile w marcu, tym lepiej, bo widzisz, kiedy zużycie jest największe.
- Uwzględnij ocieplenie. Dom po termomodernizacji może zużywać nawet o 30-50% mniej energii niż budynek nieocieplony. Jeśli ocieplałeś dom w tym roku, obniż bazę, ale ostrożnie. Lepiej przyjąć dolną granicę niż zostać bez opału.
- Uwzględnij kocioł. Kotły 5. klasy i urządzenia Ecodesign mają sprawność na poziomie 85–90%. Stare kotły zasypowe mogą tracić nawet połowę energii. Po wymianie kotła spalisz wyraźnie mniej, a jeśli dalej palisz w starym, nie licz na spadek zużycia.
- Uwzględnij temperaturę. Każdy dodatkowy stopień na termostacie, na przykład z 21 do 22°C, oznacza wzrost zużycia paliwa o około 5-7%. Pamiętaj też o ciepłej wodzie, jeśli w domu przybyło domowników.
- Sprawdź kaloryczność. Im wyższa kaloryczność, tym mniej węgla potrzebujesz, żeby uzyskać tę samą ilość ciepła. Jeśli w tym roku kupujesz słabszy sortyment niż poprzednio, dolicz tony.
- Pomnóż przez cenę. W październiku 2026 roku tona groszku u producenta kosztuje od około 1130 zł, orzecha od 1260 do 1320 zł. W lokalnych składach ceny wynoszą od około 1650 zł do nawet 2600 zł za tonę. Do tego dolicz transport.
- Porównaj warianty. Ceny u producentów i w lokalnych składach wyraźnie się różnią, a w składzie często trzeba jeszcze doliczyć transport. Przy kilku tonach warto zadzwonić do kilku sprzedawców i porównać pełny koszt z dowozem.
Nie zostawiaj zakupu na mrozy
Najdroższy błąd to dokupowanie węgla w małych partiach w środku zimy. Węgiel workowany wychodzi drożej w przeliczeniu na tonę, a problemy z dostępnością opału mogą pojawić się szczególnie od grudnia do lutego. Najbardziej zagrożone są właśnie gospodarstwa, które kupują opał małymi porcjami.
Nie uspokajaj się też danymi o zapasach. Według Agencji Rozwoju Przemysłu pod koniec sierpnia 2026 roku przy kopalniach leżało 2,896 mln ton węgla, ale nie cały nadaje się do domowych kotłów. Część potrzebnych sortymentów pochodzi z importu, który w pierwszym półroczu wzrósł o 168%. Październikowe ograniczenia transportu kolejowego przez Rosję i Białoruś dodatkowo opóźniły dostawy.
Dlatego liczę całe zapotrzebowanie teraz i zamawiam je jednorazowo, zanim zrobi się zimno. Jeśli opóźnienia w dostawach zbiegną się z mrozami, ceny niektórych sortymentów mogą lokalnie wzrosnąć, a ja wolę mieć węgiel w kotłowni, niż szukać go po składach w styczniu.