Listopad, panele na dachu ledwo łapią światło, a aplikacja magazynu od kilku dni pokazuje 0%. Spokojnie, ogniwa nie są puste, bo BMS zostawia w nich bufor ochronny. Gorzej, jeśli magazyn utknie na zerze na tygodnie. Elektronika wciąż podbiera prąd, a napięcie ogniw dalej spada.
Skąd się bierze 0%, skoro w ogniwach jest energia?
Liczba w aplikacji nie pokazuje tego, co dzieje się w chemii ogniw. Wylicza ją BMS, czyli system zarządzania baterią. To on pilnuje parametrów ogniw i ustala przedział, w którym akumulator może pracować. Dolną granicę tego przedziału widzisz jako zero, choć energia fizycznie wciąż tam jest.
Najważniejszy parametr to głębokość rozładowania, w skrócie DoD. Określa, jaki procent pojemności wolno wyciągnąć z baterii. Weźmy magazyn 10 kWh z DoD na poziomie 80%. Do domu trafi około 8 kWh, a 2 kWh zostaje jako bufor, którego nie ruszysz. Ten zapas chroni ogniwa przed zbyt głębokim rozładowaniem.
DoD to odwrotność stanu naładowania, czyli SoC. Jeśli bateria ma 30% ładunku, głębokość rozładowania wynosi 70%. Obie wartości razem dają 100%, o ile liczymy je od tej samej pojemności odniesienia.
Pojemność brutto i netto, czyli ile naprawdę masz w piwnicy
W ofertach często pada pojemność brutto, czyli nominalna pojemność całego akumulatora. Dla ciebie liczy się netto: tyle energii, ile BMS pozwoli pobrać w dopuszczalnym zakresie pracy. Różnicę tworzą marginesy, które chronią ogniwa przed nadmiernym rozładowaniem i przed przeładowaniem.
Kiedy porównywałem oferty, zaczynałem właśnie od tej rubryki. Dwa magazyny z tą samą liczbą kWh na pierwszej stronie mogą oddać różną ilość energii, jeśli producenci ustawili inną głębokość rozładowania.
Zimą zero potrafi trwać tygodniami
Latem bateria rano bywa pusta, a do południa znów jest pełna. W listopadzie i grudniu dzień jest krótki, panele produkują niewiele, a dom od razu zużywa to, co wyprodukują. Magazyn potrafi wtedy stać na dolnej granicy dzień po dniu.
Samo zejście do zera wyznaczonego przez producenta nie uszkadza akumulatora. Kłopot zaczyna się, gdy ten stan się przeciąga. Nawet bezczynny magazyn zasila własną elektronikę sterującą, więc stale pobiera odrobinę energii z ogniw. Bez doładowania ich napięcie powoli spada coraz niżej.
Zwrócił na to uwagę Bogdan Szymański w Energetycznym Talk Show poświęconym magazynom energii. Według niego zero na wyświetlaczu BMS nie jest fizycznym zerem, a ogniwom szkodzi zarówno długie stanie na zerze, jak i długie stanie na 100%.
Czy pełna bateria przez całą zimę to dobry pomysł?
Nie. Utrzymywanie wysokiego poziomu naładowania przez długi czas też przyspiesza degradację, zwłaszcza w podwyższonej temperaturze. Odruch „naładuję do pełna i niech czeka” nie jest więc lepszy niż zostawienie magazynu na zerze.
Liczy się też to, jak głęboko rozładowujesz baterię na co dzień. W wielu technologiach częste głębokie rozładowania szybciej zabierają pojemność, a węższy zakres pracy może dać więcej cykli. Nie każde ogniwo reaguje tak samo. Znaczenie mają też chemia, prąd ładowania i rozładowania, temperatura oraz wiek akumulatora.
Co robię z magazynem, gdy słońca brakuje
- Regularnie zaglądam do aplikacji. Jeśli 0% utrzymuje się wiele dni z rzędu, nie czekam na słoneczny tydzień.
- Doładowuję, jeśli instalacja na to pozwala. Gdy falownik ma opcję ładowania z sieci, podnoszę stan naładowania ponad dolną granicę. Nie ładuję do pełna.
- Nie trzymam baterii na 100% bez powodu. Pełny magazyn ma sens przed spodziewanym wyłączeniem prądu, a nie jako stan na całą zimę.
- Sprawdzam w dokumentacji DoD i pojemność netto. Wtedy wiem, ile energii realnie mam do dyspozycji i gdzie producent postawił dolną granicę.