Południe, pełne słońce, a aplikacja falownika pokazuje zero i komunikat o napięciu? Zanim zadzwonisz po instalatora, sprawdź trzy rzeczy: historię zdarzeń w aplikacji, napięcie w rozdzielni i na zaciskach falownika oraz trasę kabla AC. Te kroki pozwalają ustalić, czy winna jest sieć, czy instalacja po twojej stronie licznika.
Aplikacja falownika pokaże, czy chodzi o napięcie
Ja zawsze zaczynam od telefonu, nie od śrubokręta. W aplikacji falownika wejdź w historię zdarzeń i poszukaj komunikatów typu „AC Overvoltage”, „Grid Fault” lub „grid overvoltage”. Dokładna nazwa zależy od producenta, ale sens jest ten sam: falownik uznał, że napięcie w sieci jest za wysokie.
Druga wskazówka to godzina. Jeśli rano i wieczorem wszystko pracuje normalnie, a przerwy zbierają się mniej więcej między 10:00 a 16:00 w słoneczne dni, to typowy obraz problemu z napięciem. Zajrzyj też do wykresu dziennej produkcji. Zamiast łagodnego „dzwonu” zobaczysz poszarpany płaskowyż, bo falownik ścina moc, żeby utrzymać się pod progiem.
To nie jest krajowe ograniczanie OZE przez PSE, które dotyczy zwykle dużych elektrowni przyłączonych do sieci WN i SN, tylko napięcie tuż przy twoim domu.
Pomiar w rozdzielni i przy falowniku oddzieli sieć od kabla
Liczba, która krąży po forach, to 253 V, czyli 230 V plus 10 procent. Gdy średnia 10-minutowa napięcia na zaciskach falownika przekroczy ten poziom, urządzenie ogranicza moc albo się wyłącza. Nie traktuj jednak 253 V jak jednego progu z normy dla wszystkich. Norma PN-EN 50160 opisuje napięcie w sieci publicznej, a zachowanie falownika wynika też z wymagań przyłączeniowych operatora sieci dystrybucyjnej i nastaw ochronnych konkretnego urządzenia.
Dlatego liczą się dwa odczyty z tej samej pory: napięcie w rozdzielni, czyli w punkcie przyłączenia, i napięcie na zaciskach falownika. Pomiar robi się multimetrem w słoneczne południe, gdy instalacja pracuje pełną mocą. Jeśli nie masz uprawnień ani wprawy przy rozdzielni pod napięciem, poproś o to elektryka. Wystarczy, że dostaniesz od niego obie liczby.
Gdy sieć już w rozdzielni trzyma około 250 V, zanim twój falownik w ogóle wystartuje, problem leży po stronie sieci. Tak bywa na wsiach i przedmieściach z długimi liniami niskiego napięcia i wieloma instalacjami PV. W słoneczne dni wszyscy oddają energię naraz, a odbiór jest mały. Z takim pomiarem masz konkretny argument w rozmowie z operatorem.
Trasa kabla AC i jedna faza potrafią dołożyć kilka woltów
Jeśli w rozdzielni napięcie jest wyraźnie niższe niż przy falowniku, problem leży po twojej stronie licznika. Prąd oddawany do sieci płynie kablem AC między falownikiem a rozdzielnią, a na impedancji tego kabla powstaje różnica napięć. Na zaciskach falownika robi się więc wyżej niż w sieci. Im dłuższa trasa i cieńszy przewód, tym większa różnica.
Za mały przekrój potrafi dołożyć kilka woltów. Sieć trzyma 246–248 V, czyli poniżej progu, a falownik i tak się wyłącza, bo u siebie widzi więcej. Zapytaj instalatora, jak długa jest trasa kabla i jaki przekrój położył.
Trzecia rzecz to liczba faz. Falownik jednofazowy przy większej mocy puszcza cały prąd jedną fazą, więc wzrost napięcia na kablu jest kilkukrotnie wyższy niż przy równym rozłożeniu na trzy fazy. Jeśli masz taki układ i sporą instalację, to mocny kandydat na winowajcę.
Gra jest warta zachodu. Wyłączenia napięciowe potrafią zabrać kilkanaście procent rocznej produkcji, a sąsiad z podobną instalacją produkuje w tym czasie więcej. Z historią zdarzeń, dwoma pomiarami i informacją o kablu oraz fazach instalator nie zgaduje. Od razu wie, czy poprawiać trasę po twojej stronie, czy sprawa dotyczy sieci.